I po ptokach …

Drogi blogerze / Droga blogerko

Informujemy, że 31 stycznia 2018 platforma blog.pl zostanie zamknięta.

 

no i po moim blogowaniu ….  pora kasować .  Pozdrawiam wszystkich miłych i cierpliwych , którzy tu zaglądali .

sos (1)

foto by Michal Zahornacky

Ludzie spieszą się w pracy, dlatego niedbale ją wykonują; spieszą się w używaniu życia, dlatego jego smaku nie odczuwają; spieszą się w odpoczynku, dlatego nie mogą wypocząć.

Antoni Kępiński

Europejska przeróbka polskiego nacjonalizmu…

pobrane (1)

I tak oto „ukochana” premier Beata Szydło, przaśna twarz polskiego nacjonalizmu została przez ” Lorda Vadera” bezpardonowo zrzucona z piedestału i zastąpiona kolejnym zimnym Sithem, Mateuszem Morawieckim /póki co bez miecza/. Oto nowa , cywilizowana twarz „dobrej zmiany” i co ważne jakżeż inna od burmistrz Brzeszcz. Tym razem dostał nam się rycerz gotów polec w walce o rechrystianizację Europy, będący przy okazji technokratą, milionerem w dobrze skrojonym garniturku, obyty w świecie, znający nie tylko język biznesu, ale parę innych, słusznego wzrostu i przyzwoitej prezencji, ambitny i głodny zaszczytów …
Z całą pewnością ładniej będzie wyglądał w oku kamer jako twarz narodu polskiego, ale czy to nam w czymś pomoże , czy to coś zmieni? Obawiam się ,że nie . Krajem de facto rządzi ten , który jest ponad prawem i to on właśnie namaścił kolejnego figuranta potrafiącego wiernie wykonywać polecenia.To oczywiste, że mamy kolejnego wasala „Lorda Vadera”. Logicznie rzecz ujmując, przecież nie po to go powołał by samemu móc wreszcie pojechać na urlop…

pobrane

Pierwsze wspólne foto  z nowo namaszczonym … jak widać wszyscy zadowoleni i  palą się do współpracy  :-?

Kobieta to też pełnoprawny człowiek…

buty

Z jakichś powodów… no dobra, z sobie znanych powodów… jestem uczulona na ludzi ,którzy chcą za mnie decydować , którzy lepiej wiedzą co dla mnie jest dobre a co lepsze itp. Od dawien dawna chciałam to z siebie wyrzucić i to nie tylko w kontekście życia osobistego, ale i tego narzucanego nam retoryką ludzi aktualnie rządzących naszym państwem…
Drodzy „obrońcy moralności”! To co myślicie zachowajcie dla siebie. Pozwólcie innym decydować o sobie, żyć tak, jak chcą, jeżeli są szczęśliwi, nikogo nie krzywdzą, jeśli jest między nimi miłość. To nie wam osądzać, czy to miłość, czy coś innego. Jakim prawem wtrącacie się między dwie, dorosłe osoby? Dlaczego wydaje wam się, że możecie kierować ich życiem? Lepiej od nich wiedzieć. Tak sobie myślę czasem, że kochamy, kiedy kobiety cierpią. Umęczone „Matki Polki”, sponiewierane żony i kochanki, którym można współczuć okropnego męża,albo ich biedy,czy samotności … Ale kiedy tylko któraś próbuje jednak o siebie zawalczyć, kiedy zaczyna zbyt często się uśmiechać, kiedy tylko zaczyna „podejrzanie dobrze” wyglądać, kiedy jest znowu szczęśliwa, wychodzi na prostą, albo wchodzi w nowy związek – zaraz podnosi się raban. „Z kim? Po co ? Na co ? Dlaczego…akurat z nim? Padają pytania w stylu czy aby wie co robi?” itd. No nie ! Nie wie ! Jest NIEPOCZYTALNA i nie wie ! Podobnie do tych „ŻYCZLIWYCH” z naszego bliskiego otoczenia, traktuje nas też : kościół i rządzący … Dekretują oni niemal każdy aspekt życia kobiety jakby była pozbawioną własnego rozumu istotą, a więc niezdolną do samodzielnego myślenia, samostanowienia  i decydowania , jakby była tą, którą trzeba chronić przed nią samą …

 

 

Ludzie pchają prezenty do koszyków licząc, że dobre relacje z innymi czy też miłość najbliższych zdobędą prezentami. Czasu którego nie mamy dla drugiej osoby nie da się odkupić żadnym materialnym prezentem…  Present

pod

 

nie jeden raz może być nam ciężko…ale każdy „niesie coś na plecach”… to prawda , są chwile, gdy jest pod górkę… ale optymistyczne jest to, że potem z reguły jest z górki.   Miłego dnia …  ;-)